Autonomia przeciw autonomii

Jeśli patrzeć tylko przez pryzmat technologii, auta w obecnej formie powinny zniknąć z ulic. Przecież już dziś mamy autonomiczne pojazdy. Mimo to, w swojej książce nadal pokazuję świat pełen aut (przynajmniej przed Kryzysem Słonecznym). Dlaczego?

Auta nie są tylko pojazdami, bo spełniają też inny cel. To również realizacja jednej z naturalnych potrzeb człowieka do samostanowienia się. Gdyby potrzeba autonomii każdego z nas nie była tak wyraźna, już dawno komunikacja publiczna wypchnęła by auta z miast, a może w ogóle z użytku. Auto jest więc deklaracją dominacji i dopóki ludzie chcą pozostać przy kontroli, dopóty żadna forma zbiorowej komunikacji nie zdominuje miast.

Jak to pogodzić z potrzebą większej organizacji w miastach, wynikającą z banalnego problemu natłoku? W mojej wizji książki Aimeiz tylko hybrydowe rozwiązanie ma sens. Ludzie nadal posiadają prywatne środki transportu, ale wszystkie są wpięte w centralny system kontroli, który przejmuje stery aut, by rozładować najgorsze zatory. Człowiek nadal planuje podróż z wielką szczegółowością, by zachować poczucie władzy, ale sam ruch pojazdów jest sterowany odgórnie.

W takim połączeniu dwóch autonomii otwiera się droga do niemalże doskonałej optymalizacji przepływu ludzi w mieście, ale to już inny temat do rozmyślań.


Piotr Bronikowski autor

Piotr Bronikowski, autor

Na co dzień zajmuję się marketingiem, w wolnych chwilach piszę, rozmyślam, czasami zadam trudne pytanie. By znaleźć na nie odpowiedź, wsiadam na rower. Lubię góry, muzykę, rozmowy i to, co nieznane.

Emailp.s.bronikowski@gmail.com
Piotr Bronikowski na LinkedInProfil na LinkedIn
CV Piotr Bronikowskiwww.piotrbronikowski.pl