Zabić bohatera

Zabijanie bohaterów przerywa ciąg wydarzeń i pozbawia historię aspektu rozwojowego, bo przecież jedną z kluczowych warstw twórczych każdej książki jest budowanie osobowości postaci i stopniowy jej rozwój pod wpływem doświadczeń. To prawda, ale nie jedyna. Co jeśli to historia jest bohaterem, a rozwój dotyczy relacji, uczuć, doświadczeń między jednostkami, a nie żadnej konkretnej postaci?

Przecież śmierć głównego bohatera to potężny bodziec do przemian dla pozostałych postaci, których nagły rozwój pozwala zachować ciągłość nauki płynącej z historii. Ogień trawi pojedyncze drzewa, ale las trwa. Nie zawsze jednostka jest najważniejsza.

Poza tym, jeśli to historia jest głównym bohaterem, to trzeba założyć, że narodziny i śmierć postaci są odgórnie wpisane w jej ciągłość. Autor, opisując dzień z życia nastoletniego chłopaka, wie że istnieje moment jego śmierci. Jest to oczywiste, jak to, że koniec taśmy filmowej istnieje gdzieś w rolce, niezależnie od tego czy ją rozwinęliśmy, czy nie.

Trzeba też przyznać, że zabójstwo głównego bohatera to doskonałe narzędzia do przykuwania uwagi. Być może zbyt ochoczo go używam w swojej książce.


Piotr Bronikowski autor

Piotr Bronikowski, autor

Na co dzień zajmuję się marketingiem, w wolnych chwilach piszę, rozmyślam, czasami zadam trudne pytanie. By znaleźć na nie odpowiedź, wsiadam na rower. Lubię góry, muzykę, rozmowy i to, co nieznane.

Emailp.s.bronikowski@gmail.com
Piotr Bronikowski na LinkedInProfil na LinkedIn
CV Piotr Bronikowskiwww.piotrbronikowski.pl