Obcość to inicjator

W najprostszym ujęciu obcość może być wrogiem, najeźdźcą, kosmiczną armadą, która zmusza cywilizację człowieka do walki. Historia wtedy sprowadza się do militarystycznych opisów i kreowania bohaterów wojennych. Jednak mogę skomplikować nieco sprawę i z jawnego wroga zrobić niejasne zagrożenie – pierwszy, dwuznaczny kontakt z obcą siłą. Wtedy historia nabiera rumieńców. Bohater może walczyć, zaakceptować lub próbować zrozumieć intencję obcych istot, a to jest już żyzne pole do budowania interakcji między postaciami.

Natomiast prawdziwe Eldorado dla pisarza to obcość niezrozumiała, niesprecyzowana, niedostrzegalna i zmienna, czyli wywodząca się z nas samych. Co jeśli nie ma wroga? Co jeśli nie ma sprecyzowanego zagrożenia, ale rozpada się cała struktura społeczna i wszystko, co znamy znika? Wtedy każdy dzień, miejsce i człowiek są obcością. Każdy może być wrogiem, wszystko może być zagrożeniem. Dorzućmy trochę ingerencji tajemniczych sił i parę dziwnych zbiegów okoliczności, a dostaniemy kocioł wszystkich lęków świata, z którego autor może stworzyć dowolny wywar.

Z takim właśnie podejściem usiadłem do pisania Aimeiz.


Piotr Bronikowski autor

Piotr Bronikowski, autor

Na co dzień zajmuję się marketingiem, w wolnych chwilach piszę, rozmyślam, czasami zadam trudne pytanie. By znaleźć na nie odpowiedź, wsiadam na rower. Lubię góry, muzykę, rozmowy i to, co nieznane.

Emailp.s.bronikowski@gmail.com
Piotr Bronikowski na LinkedInProfil na LinkedIn
CV Piotr Bronikowskiwww.piotrbronikowski.pl